środa, 18 lipca 2012

INFORMACJA

Jak pewnie zauważyliście dawno nie dodawałam rozdziału. Nie mam weny, żeby napisać coś sensownego. Zresztą pisanie opowiadania nie szło mi najlepiej. Postanowiłam że nie będę dalej kontynuowała opowiadania. Niektóre rozdziały brałam ze snów, te najciekawsze miałam właśnie w tej  formie .Ogólnie miewam je bardzo ciekawe, ale nie wszystkie są związane z 1D i dlatego opwiadania z tego nie stworze.  Ostatnio w szpitalu podawali mi sterydy. Sądze, że właśnie po tym sny są jeszcze bardziej ciekawe a zarazem dziwne i intrygujące, więc postanowiłam pisać sennik. Moje sny będę umieszczać na blogu. Będzie to całkiem nowa strona, inny adres. Gdy ją stworze to podam tutaj tak aby każdy mógł zobaczyć. Mysle że jest to oryginalny pomysł i będę miała dużo czytelników. 

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Te piękne oczy (Emily)

Kiedy przyszłam do domu walnęłam się na łóżko i zasnęłam. PO jakichś dwóch godzinach obudził mnie telefon od ......... Zayna.
- Cześć Emily masz ochotę iść na spacer ?
- Zawsze ale teraz strasznie boli mnie głowa. Możemy przełożyć to na jutro na 12;00  ?
- No jasne. To ja jeszcze zadzwonie.
- Okej to do zobaczenia
- Paaa
Byłam strasznie zmęczona więc poszłam się umyć i spać
                                        ***
Kiedy się obudziłam dochodziła już 10;00. Przypomniałam sobie, że mam tylko 2 godz. do spotkania z Zaynem. Podobał mi się. Szczerze to jak Alice wpadła w 'Direction Infection' nie rozumiałam jej, ale później i ja dałam się nimi zawładnąć. Już po pierwszym spotkaniu baardzo polubiłam tych wariatów.Szybko zjadłam śniadanie i wróciłam do pokoju ubrałam się w TO :
i poszłam do łazienki. Włosy zostawiłam rozpuszczone. Elainer trochę brązera i gotowe. Malik miał być za 20 min więc uprzedziłam mamę, że wychodze. Na szczęście miała dziś dobry humor i pozwoliła mi na wyjście.  Kiedy otworzyłam drzwi ujrzałam jego umięśnioną sylwetkę i te piękne oczy. Tak w tych oczętach zdecydowanie można było się rozpłynąć. 
Z: Cześć
E: Cześć. Jak tam po imprezie ?
Z: A u mnie nawet dobrze gorzej u chłopców.
E: No tak oni to chyba zawsze ostro balują
Z: Wiesz chciałbym cie zabrać w jedno miejsce
E: Okej to chodźmy
W drodze do tego tajemniczego miejsca rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Bardzo go polubiłam. Nawet może za bardzo 
                                        ***
Wreszcie doszliśmy. Tym miejscem był ogród botaniczny. Było tam przepieknie. Wokoło pełno kwiatów. Nie przepadałam za nimi, ale musiałam przyznać że te mi sie wyjątkowo podobały.Na końcu ogrodu był mały, niski stoliczek. Obok niego duże poduszki do siedzienia. Obtaczały go z każdej strony. Oniemiałam z wrażenia
E: Zayn jak tu pieknie
Z: Cieszę sie że ci sie podoba. To wszystko dla Ciebie
E: Ojejku, ale Zayn nie musiałeś naprawdę.
Z: Musiałem, musiałem. Jesteś tego warta. Siadaj


Z: Wiesz chce ci coś już od dawna powiedzieć. Bardzo mi sie podobasz . Już od pierwszego spotkania cos zaiskrzyło i .... i  Emily ja... ja  'Cię Kocham'
Siedziałam wpatrzona w niego i nie umiałam sie odezwać
Z: Ja rozumiem jeśli ty nie odwzajemniasz mojego uczucia. No trudno.... Boże po co ja cie tu wgl. zabrałem. ; <
E: Nie Zayn to nie tak . .. bo ja ... ja no wiesz .... tez cie KOCHAM- mówiąc to rzuciłam się na niego i mocno uścisnęłam. Tarzalismy sie po ziemii dobre kilka minut gilgocząc sie i śmiejąc. Później Zayn pomógł mi wstać i ponownie zasiedliśmy na poduszkach tym razem blisko siebie. Malik popatrzył mi głęboko w oczy i...... nasze usta sie złączyły. Marzyłam o tym. Nie satysfakcjonowało mnie że całuje właśnie Zayna Malika tego popularnego z 1D. Cieszyłam sie że całuje tego którego kocham. Wybranka mojego serca. Przerwał nam dzwięk telefonu- mojego telefony -.-
- Halo? Córuś no gdzie ty jesteś skarbie ?
- Mamo weź mi nie rób siary, zaraz będę przecież nic sie nie dzieje.
- Dobrze, dobrze to szybciutko do domciu
Spojrzałam na zegarek dochodziła 18.00. Wow przesiedziałam tu z nim 5 godzin nie licząć oczywiście dojścia. Zayn odprowadził mnie pod same drzwi, czule sie żegnając. Mama oczywiście dopytywała mnie co to za chłopak, ale ja rzuciłam jej tylko krótkie "Wpisz se w google Zayn Malik". Byłam wykończona, ale jednocześnie szczęśliwa
----------------------------------------------
I znowu przepraszam że tak długo nie dodawałam ale koniec roku ... sprawdziany itd.itp. 
Teraz będę dodawać częściej obiecuje  Mój tt: @szyszaqq

środa, 25 kwietnia 2012

Imagine #1 -Zayn-

Znacie się z One Direction od dłuższego czasu. Szczególnie do gustu przypadł ci Zayn Malik, ale jestes pewna że on do Ciebie nic nie czuję. Chowasz swoją miłość daleko na dnie serca. O tym pięknym uczuciu wie tylko twoja najlepsza przyjaciółka- Gemma. Jak codzień idziesz odwiedzić chłopaków.  Tym razem bez przyjaciółki, bo ta wybrała się ze swoją miłością- Harrym do restauracji. Jesteś pewna, że w domu zastaniesz Louisa, Liama, Nialla i Zayna, a może nawet Danielle i Eleanor. Jednak gdy dzwonisz do drzwi cisza nikt nie otwiera. Postanawiasz sama wejść do środka. Wewnątrz też nic  totalna cisza. Nagle słyszysz rozmowę dochodzącą z pokoju twojej sympatii. Wchodzisz niepewnie i widzisz Malika całującego się z blond pięknością. Oni cie nie zauważają. Wybiegasz z płaczem. Wiesz doskonale, że nie chcesz już być na tym świecie. Biegniesz pustymi ulicami prawie nic nie widząc przez łzy. Nagle spoglądasz w górę i widzisz wysoki budynek. Już wiesz jak chcesz skończyć. Wchodzisz na samą górę i otwierasz okno. Wspinasz się po parapecie. Tą czynność przerywa dźwięk twojego telefonu. Dzwoni do Ciebie Gemma. Oznajmia ci, że w przyszłym tygodniu zamierzają się pobrać z Haroldem. Pragniesz przeżyć te cudowne chwile razem z nią. Odkładasz pomysł samobójstwa. Nikomu nie mówisz o tym incydencie. Nie chcesz trafić do wariatkowa. Zbliża się dzień ślubu. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Zostałaś jednym ze świadków, a drugim na   szczęście Lou. Nie chcesz brać w czymś udziału razem z Zayn'em. Na weselu jest wiele gości, ale udaje ci sie wymknąć niezauważalnie. Spacerujesz wokół budynku pszemyślając wszystko. Nagle zauważasz Malika z tą samą dziewczyną całujących się namiętnie. W jednej chwili wszystkie wątpliwości są rozwiane. Jesteś pewna, że chcesz śmierci. Szybko pędzisz uliczkami. Chcesz się dostać na most. Jesteś sama. Nikt cię nie zatrzyma. Postanawiasz zadzwonić do Zayna. Wyznajesz mu miłość i żegnasz się z nim. Chłopak nie wie o co chodzi. Jest zdezorientowany. Nie ma pojęcia, że to są twoje ostatnie chwile na ziemii. Kończysz rozmowę i wyrzucasz telefon. Nie będzie ci już potrzebny. Stajesz niepewnie na poręczy. Bierzesz głęboki oddech i ....... skaczesz. Już nic nie jest w stanie cię powstrzymać. Twoje ciało spotyka się z twardą taflą wody. To koniec. Rozpoczynasz podróż do nieba
--------------------------------------------------------
Okej to mój pierwszy imagin, więc prosze o wyrozumiałość. Mam nadzieję że będzie się podobać. 

INFORMACJA


Hej z tej strony szyszaqq czyli autorka tego bloga. Od razu chciałam przeprosić, że tak długo musieliście czekać na rozdział, ale za to teraz szybko dodałam dwa. Jak widzicie będzie coraz więcej One Direction. Rozdziały będą coraz ciekawsze, ale nie wiem czy wgl. ktoś tego bloga czyta. Jeśli nie będę zmuszona go usunąc. Mam tez pomysł dodawać imaginy. Z boku robie ankiete jeśli czytasz tego bloga naciśnij tak.

6. Imprezę czas zacząć ( Alice)

Kiedy dochodziłyśmy na miejsce impreza już sie rozkręcała. Weszłyśmy i przywitaliśmy się z chłopakami. Zayn od razu wyciągnął Emily na parkiet. Ja podeszłam do stołu ze smakołykami. Zaczęłam wcinać pierwsze napotkane chipsy. Ktoś do mnie podszedł i złapał od tyłu w pasie. Obróciłam się i zatkało mnie. Ujrzałam Christophera.
- Chris co ty tu robisz ?
- A byłem w odwiedzinach u cioci i dowiedziałem się, że ty będziesz na tej imprezie, więc przyszedłem. 
- No tak ale chłopcy cie chyba nie znają no nie ?
- Nie ale ich przyjaciółka z dawnej klasy to moja kuzynka i dlatego moge tu być.
- Aha
- Ale ty chyba sie z tego nie cieszysz prawda ?
- Nie no ciesze sie tylko jestem w dużym szoku
- Yhym no to może wyciągnę sie z tego szoku i pójdziemy zatańczyc. Co ty na to ?
- No ale ja nie umiem.
- Poradzisz sobie chodź
Kiedy wchodziliśmy na parkiet zaczęła lecieć wolna muzyka. Chris objął mnie w pasie i przyciągnął do siebie. Tańczyliśmy patrząc sobie w oczy. W połowie piosenki złapał mnie za pośladki. Byłam tak zmęczona, że nie zdołałam nic powiedzieć. Skończyła się piosenka i udało mi się wyrwać z jego objęć. 
- Hola, hola ! Nie pogadasz ze mną ?
-Sorki, ale muszę poszukać przyjaciółki. Znajde cię później
Po 15 minutach szwędania się po posiadłości wreszcie znalazłam Emily siedzącą i gadającą z upitym Harrym.
- Hej Alice! Kocham cię.!-wymamrotał Harold
- hahaha ta, tak Harry weź idź już lepiej spać- odpowiedziałam
- Dobra to ja go pójde go  odprowadzić.
- Okej Emi ale wracaj szybko. Będę tu czekała.- oznajmiłam
Hazza oczywiście jeszcze sie troche spierał i mówił że wcale nie jest pijany, ale w końcu Emily postawiła na swoim.Nie było jej dość długo.
- Cześć piękna- przysiadł się do mnie Niall
- O cześć! A ty jeszcze trzeźwy
- No bo ja to porządny chłopak jestem
- No tak nie to co Loczek
- A co on już odleciał
- No na to wygląda. Jest już na tym etapie upicia że jutro nie będzie pamiętał co się działo.
- Haha podziwiam chłopaka dopiero 22;00 a on już padł
- O idzie Emily sorki blondasie ale musze cie na chwile zostawic
                                             ***
A: Hej Emi no nareszcie jesteś
E: No sorki, że tak długo, ale sama wiesz jak to jest z pijanymi ludźmi. Zaliczyliśmy aż 5 gleb. Najgorzej było na schodach. 
A: Hahahaa no tak, tak . No ale nie uwierzysz kto tu jest
E: Emmm. Dużo pijanych i obcych ludzi.?
A: Nie Christopher Brownse postanowił nas odwiedzić.
E: Ale jak to on tutaj ?
A: No przyjechał do cioci i dowiedział się o imprezie, a jego kuzynka to kumpela 1D.
E: UUuuuu. On jest tu dla Ciebie
A: Emily no przestań !
E: No dobra, dobra. Ej no jest 23;00 a my jeszcze trzeźwe
A: No rzeczywiście. N to idziemy pić.
Podeszłysmy do stołu i zaczęłyśmy pić, pić i pić.W pewnym momencie nawet nie wiem w którym dokładnie Zayn porwał do tańca  moją przyjaciółkę.A ja stałam i dalej sączyłam alkohol.. Film mi sie urwał i dalej nie wiedziałam co sie dzieje.
                                     ***
Obudziłam się rano ze strasznym bólem głwy. Praktycznie nie wiedziałam gdzie jestem. Leżałam w wielkim łóżku a obok spała Emily.
- Dzień doberek- powiedziała jakaś dziewczyna
- O dzień dobry. Sorki że pytam ale kim jesteś ?
- A no tak sorki zapomniałam się przedstawić. Jestem Danielle
- A no tak teraz poznaje. Jesteś dziewczyną Liama.Ja jestem Alice a ta obok to Emily
- Miło mi was poznać
- Mi Ciebie również. Masz coś może na ból głowy?
-- Tak proszę to powinno pomóc
- Dzieki miła jesteś
- Nie no nie przesadzaj. Jak byś coś chciała to jestem na dole. Muszę ogarnąć ten bałagan.
- Dobra. Zaraz tam zejde
Wstałam z łóżka i poszłam szukać łazienki. Kiedy stanęłam przed lustrem stwierdziłam że nie jest tak źle. Nie miałam nawet oczu podkrążonych. Uczesałam się i zrobiłam lekki makijaż,ponieważ byłam przygotowana i miałam inne ciuchy przebrałam się w TO:
































Chciałam obudzić Emi ale jak weszłam do pokoju stała juz ubrana w TO:






























Zeszłyśmy na dół i powitałyśmy resztę. Nie było już nikogo z gości obrócz nas. Liam z Danielle dzielnie próbowali sprzatać. Chłopcy byli w opłakanym stanie. Styles siedział na krześle w kuchni i przykładał lód do czoła. Louis siedział na fotelu i pochłaniał litry wody, Zayn spał na kanapie i mówił coś przez sen, Niall leżał na ziemi i mamrotał coś pod nosem. Postanowiliśmy pomóc w sprzątaniu. Wspólnymi siłami po 3 godzinach dom błyszczał. Z chłopakami było juz lepiej i koniecznie chcieli się dowiedzieć co robili. Pierwsza zaczęła  Dan.
- Więc ty Louis gdy już sie upiłeś zadzwoniłeś to Elanor i zacząłeś mówić jak bardzo ją kochasz. W pewnym momencie zacząłeś krzyczeć że za 15 min na być w domu bo jak nie to z wami koniec. Na szczęście wiedziała że jesteś pijany i nie wzięła tego na serio. Po  jakże ciekawej konwersacji zamknąłeś się w pokoju i rozmawiałeś z marchewką.
Po skończeniu wszyscy wybuchnęli śmiechem nawet sam Lou.
- Ej są jeszcze lepsze historie- tym razem zaczął Liam
Zayn  na początku zaczął bawić się w DJ. To nic takiego, ale skutek był taki że połamał wszystkie płyty. Później chodziłeś po domu i śpiewałeś " I'm bad boy from Bratford"*. Na końcu siedziałeś i użalałeś się jakiejś dziewczynie.
Zanim wszyscy zaczęli sie śmiać Danielle zaczęła kolejną opowieść.
- Niall ty najpierw zacząłeś wrzucać wszystkie napotkane dziewczyny do basenu. Dobrze, że basen jest płytki bo kilka z nich nie umiało pływać. Następnie zbierałeś całe jedzienie ze stołu i wydzierałeś się że koniec imprezy jedzienie jest twoje. Podbiegła do ciebie Alice i zaczeliście sobie wyrywać pokarm. W skutek czego całe nachos wylądowało na jakiejś całującej sie parze
- A teraz ty Harry! - zaśmiała się Emily
- Nie ja jeszcze nie jestem gotowy. Może kiedy indziej- zaprotestował Hazza
- A ja co robiłam ? -Zapytała Emi.
- Wiem tylko że tańczyłaś z Zaynem, a o 3;00 w nocy znalazłam cię z nim w szafie
Na te słowa oboje się zarumienili.
- Yyy. a ja co robiłam?- zapytałam niepewnie
- Oprócz tego incydentu z Niall'em to nic szczególnego. Spałaś tylko w wannie pełnej wody.
- Aaaa to dlatego obudziłam się z pianną we włosach.- zaczęłam się śmiać a reszta ze mną.
- Dobra dzidziusie było naprawdę super, ale my już musimy sie zbierać. No wiecie rodzice się martwią- Emily
- No dobra to do kiedyś- Lou
- Paaaa- powiedzieli wszyscy chórem.
W drodze do domu próbowałam sobie przypomnieć przebieg imprezy. Na marne. Wiedziałam tylko że napewno było wspaniale.
---------------------------------------------------------------
*Bratford- rodzinne miasto Zayna 


Hej. Jak widzicie następny rozdział dodałam szybko. To taka rekompensata za te długie czekanie. Jak by ktos miał jakieś pytania związane z opowiadaniem albo ogólnie o 1D to prosze tutaj:http://www.formspring.me/szyszaqq . Zapraszam do dalszego czytania



wtorek, 24 kwietnia 2012

5.Szok (Alice)

Obudziłam się rano wyspana. Chyba pierwszy raz od dłuższego czasu. Na wyświetlaczu telefonu pojawił się nieznany numer.
- Hej tutaj Niall Horan, no wiesz ten irlandczyk z One Direction. Spotkalismy sie na podpisywaniu książek. Dałaś nam takie ładne prezenty. 
- O boże! To ty ? Hahha tak pamiętam. Trudno zapomniec. Nie myślałam że zadzwonisz. 
- No ale pomyślałem że naprawde musiałaś sie napracować z tymi obrazkami i  że bd miło jak zadzwonie. Może chciałabyś do nas do domu przyjechać ?
- No pewnie że chce! A moge wziaść przyjaciółke ?
- No pewnie. To Louis po was przyjedzie! O której wam pasuje ?
- No nie wiem o 18;00 ?
- Okej to do 18;00 Paaaa
- Paaaa
Gdy tylko się rozłączyłam poinformowałam o całym zdarzeniu Emily. Ucieszyła sie bardzo i dlatego teraz boli mnie ucho.Przed 17;00 wtargnęła do mojego szanownego domu z walizką ciuchów. Jak ją zobaczyłam taką zatroskaną to nie mogłam sie powstrzymać od śmiechu.Ja ubrałam taka sukienke oraz buty. Miały one sprawiać wrażenie wyższej. Emily ubrała małą czarną  i także wysokie buty.Oby dwie miałyśmy rozpuszczone i lekko podkręcone włosy, a oczy podkreślone elainerem i tuszem. Wyglądałyśmy naprawdę ślicznie. Kiedy skończyłyśmy dochodziła już 18;00 więc wyszłyśmy przed dom a tam już czekał Lou. 
- Hej dziewczyny Louis jestem
- hahaha no wiemy nie musisz sie przedstawiać
- Ja jestem Alice a to Emily.
- Miło was poznać . Wsiadajcie do auta bo chłopcy już sie nie mogą doczekać.
Na miejsce dojechaliśmy bardzo szybko. Kiedy weszlismy na posiadłość usłyszeliśmy głośne krzyki.
- Hej Liam oddawaj moje chipsy ! Słyszysz ? One są moje!
Z ich zapewne wielkiego salonu wybiegł blondasek i dziwnie sie na nas patrząc zawołał
- Hej chłopaki goście już sa
W bardzo szybkim tempie przed nami stanęło jeszcze 3 chłopców.
Hej ja jestem...- zaczął Zayn ale Emily mu przerwała
- Przecież nie musicie sie nam przedstawiać
- Ale my bardzo lubimy - odparł Liam
- No więc ja jestem Zayn - zaczął jeszcze raz
- Harry
- Liam 
- Niall
- No a ja Louis jak już wcześniej mówiłem.
- Hej jestem Emily
- No a ja Alice
- Dobra to rozsiądźcie sie w salonie- zaprosił nas Harry
- Ja przyniosę jedzenie- zaproponował Niall
- No to co robimy? - zapytałam lekko zawstydzona
- To może zagramy w KALAMBURY ! - wykrzyczał Liam
- Okej zgodzili sie wszyscy 
Cały czas wygrywał Harold nie wiem jak on to robił. Pewnie oszukiwał. Po grze ktoś zaproponował film i to w dodatku horror.
- Hej oglądamy Piłę i nie słysze sprzeciwu- oznajmił stanowczo Hazza
Ogólnie to nie boję się horrorów, ale tym razem było inaczej. Kiedy była drastyczna scena przytuliłam się do kogoś. 
- Co ty  robisz ? - szepnął Zayn
- No .. no bo ja sie przestraszyłam
- Aha spokojnie. Jestem przy tobie możesz sie przytulić - wyszeptał i objał mnie ramieniem Malik. Przy nim czułam się naprawdę bezpiecznie. Po filmie chłopcy odprowadzili nas do domu, bo jak sie okazało to wcale nie było daleko. Wieczorem jeszcze dużo o tym myślałam , że spotkał mnie taki zaszczyt poznania ich, i że spełniło sie to o czym od dawana marzyłam. 
                            *** (następnego dnia)
Obudziłam się dość wcześnie jak na mnie bo o 10.00. Był Poniedziałek . Postanowiłam zadzwonić do Emi ,ale nie odbierała. Pewnie jeszcze spała. Około godziny 12;00 zadzwonił Liam z wieścią że urządzają imprezę i jesteśmy zaproszone. Bardzo się ucieszyłam bo to następna okazja żeby spotkać sie z chłopakami, a przy okazji poimprezować. Godzinę po tym wpadła moja jakże droga przyjaciółka. Rozpaczała w co ona sie ubierze. Widocznie musiała wiedzieć już o melanżu. Po wielu godzinach zmartwień  wreszcie byłyśmy gotowe. Mój strój wyglądał tak :t-shirtoversize, na dół czerwone rurki i buty, a strój Emily tak: t-shirtbeysbolówka, czarne rurki i conversy. Dochodziła juz 20;00 więc musiałyśmy wychodzić. Rodzicom powiedziałyśmy że idziemy do nowo poznanej koleżanki na noc. Byłyśmy przygotowane na ostry melanż.....
----------------------------------------------------
Więc bardzo  bardzo przepraszam że tak długo musiałyście czekać za to następny rodział dodam jutro. Za niedługo pojawi się informacja związana z blogiem . Zaczne tez pisac może imaginy. Obiecuje że następny rozdział będzie ciekawszy . Będzie dotyczył imprezy. Od tej pory w każdym rozdziale będzie głównie o 1D . Miłego czytania